Codziennie 10 nowych wyselekcjonowanych past!

REKLAMA:
loading...

Anon i kot cz. II

Dodany 26 kwietnia 2016 15:06:04 przez Przerywacz
Biegnę na ulicę, jest studzienka - mam nadzieję, że to od mojego domu. Ni cholery jej nie podniosę. Ciężka jak szlag i nie ma za co chwycić. Powrót do domu i pogrzebacz od kominka, tym może uda się to podważyć. Ni cholery - najpierw ugiąłem, potem złamałem żelastwo. Myśl! Auto stoi na ulicy - mam pas do holowania, może uda się to szarpnąć. Hak, pas, wsteczny - poszło, aż zakurzyło. Po jaką cholerę takie te wieka robią ciężkie. Smród jak cholera, ale złażę tam - ciemno jak w dupie, rura jest, wygląda, że idzie od mojego domu. Latarka. Kuwa, mam w aucie, chjowa, ale może starczy. Włażę po raz drugi- smród mnie już nie zabije - przywykłem po chwili. Zaglądam i jest, oczyska mu się tylko świecą. I znów ta sama bajka. Kici, kici, kici, a ten mały skurczybyk spierdziela w drugą stronę. No ja pierdolę. Szlag mnie trafi. Długo tu nie wysiedzę, jest zimno, śmierdzi, a na dodatek ktoś mi zwali tę pokrywę na łeb i moje problemy się skończą jak nic. Nie chcesz po dobroci, to będzie po złości.

Do domu, po brezent. Wyłożyłem dno studzienki, tak by mi nie wpadł głębiej. Zużyłem wszystkie taśmy samoprzylepne, plastry, żeby nie wpadł do głównej nitki kanalizacyjnej. Zaglądam co chwilę do rury, ale słyszę tylko miauczenie i nic nie widzę. Poszedł gdzieś w pizdu. Jeszcze tylko trójkąt, żeby nikt się w tę otwartą studzienkę nie wpierdolił, bo na ulicy ciemno. Sąsiad, kuwa, ciekawski, widziałem żłoba jak patrzył przez okno, jak próbowałem pogrzebaczem podnieść wieko. Nie przyszedł pomóc, a teraz chj złamany stoi i się dopytuje. Co mam mu kuwa powiedzieć? Że przepycham kotem kanalizację? Idźżesz w chj, pacanie.
Powiedziałem mu w końcu, żeby poszedł do domu i pozatykał sobie też wszystkie otwory, bo na początku osiedla była awaria i wszystkie ścieki się wracają i wybijają w domach - a ten baran się przestraszył, poleciał i przed swoim domem siłuje się z pokrywą. Niech ma za swoje.

Wracając do kota - bo menda tam siedzi i nie chce wyjść. Mam wszystko gotowe, więc do domu, jedna wanna, druga wanna, koreczek i napuszczam wodę. Papierosik i czekam pod studzienką, bo nuż mu się zmieni i wyjdzie dobrowolnie. Kuwa, drugi sąsiad przyszedł - po pięciu minutach następny odmyka wieko, teoria samospełniającej się przepowiedni działa - kuwa, ludzie to są barany. Idę do domu, obie wanny pełne, ognia - spuszczam wodę z wanien i dokładam dwa spusty z dwóch spłuczek z domu. Nie ma ch*ja, to go musi wygonić albo utopić.

Lecę na ulicę, woda wali na brezent aż huczy, a tego skurwiela dalej nie wylało z kąpielą. Kuwa mać, urwało się wszystko w pizdu i popłynęło, bo ileż to utrzyma tej wody. Brezent, taśmy, plastry, sznurki - w chj - jak się to gdzieś przytka, to będę miał przejebane. Znowu do domu po drugi pogrzebacz, bo trzeba zamknąć ten pierdolony dekiel. Wchodzę - a ten skurwiel kot tarza się w sypialni po łóżku. No ja pierdolę! Jak on kuwa wyszedł, którędy? Ano kuwa wziernikiem w piwnicy - zostawiłem otwarty. Ja kuwa stoję i marznę a ten gnój tarza się w mojej pościeli. Zajebię. Przerobię na pasztet. I jeszcze z radości włazi na mnie. Kuwa mać. Przynajmniej kuleje.

Straty: zajebane łazienki, w obu przelała się woda z wanien, zajebana piwnica, bo zostawiłem otwarty wziernik i duża część wody poleciała na piwnicę. Pościel w sypialni do wyjebania, brezent z reklamą firmy - poszedł w chj, latarka - w chj, pogrzebacz w chj. Afera na ulicy jak chj.
Plus Minus 55( 16 )
zgłoś +fav.
REKLAMA:

Dodaj komentarz:

Zobacz więcej

Wiktoria Wierzbicka Wałbrzych

Cudowna kobieta...POKAŻ CAŁĄ PASTE ˇ
Plus Minus -4( 5 )
+fav.
  Rozwiń komentarze (0)  

jest nas już ponad 3k

Teraz coś o grupce, jest nas już ponad 3tys osób tworzymy naprawdę zaj3bisty kontent, za którym było mi już tęskno, mam zamiar tworzyć go razem z wami, na tyle aktywnie, że zobaczycie mnie tu nie raz, rozpalmy tu zaj3biste ognisko z quality osob w domku w drzewie...POKAŻ CAŁĄ PASTE ˇ
Plus Minus 11( 7 )
+fav.
  Rozwiń komentarze (0)  

Anon i kot cz. I

Posiadam. Wróć. Moja żona posiada kota, rasy kotka, rasy czarnej, rasy ze schroniska, rasy małe kocię. Guzik by mnie to obchodziło gdyby nie fakt, że jest małe, że chodzi to to bez przerwy za mną i trzeszczy - a to na ręce, a to żreć, a to trzeszczy dla samego trzeszczenia, zupełnie jak jej pani. Generalnie pogłaskać mogę, kopnąć jakąś rzecz, która leży na ziemi żeby kot za nią biegał też, niech chowa się zdrowo do czasu, aż raz zapomnę zamknąć terrarium i zajmie się nim mój wąż, reszta to nie mój problem. Ale do czasu. Staje się to moim problemem gdy moja współmałżonka udaje się w celach służbowych gdzieś tam na ileś tam. I spada na mnie karmienie, wyprowadzanie i sprzątanie po tym całym tałatajstwie. Jako że to zawsze lekko olewam i robię wszystko w ostatni dzień przed powrotem małżonki nie nastręcza mi to wiele problemów.

Kot jest od niedawna i od niedawna jest nowy zwyczaj - niezamykania
...POKAŻ CAŁĄ PASTE ˇ
Plus Minus 58( 23 )
+fav.
  Rozwiń komentarze (2)  

Anon i kot cz. II

Biegnę na ulicę, jest studzienka - mam nadzieję, że to od mojego domu. Ni cholery jej nie podniosę. Ciężka jak szlag i nie ma za co chwycić. Powrót do domu i pogrzebacz od kominka, tym może uda się to podważyć. Ni cholery - najpierw ugiąłem, potem złamałem żelastwo. Myśl! Auto stoi na ulicy - mam pas do holowania, może uda się to szarpnąć. Hak, pas, wsteczny - poszło, aż zakurzyło. Po jaką cholerę takie te wieka robią ciężkie. Smród jak cholera, ale złażę tam - ciemno jak w dupie, rura jest, wygląda, że idzie od mojego domu. Latarka. Kuwa, mam w aucie, chjowa, ale może starczy. Włażę po raz drugi- smród mnie już nie zabije - przywykłem po chwili. Zaglądam i jest, oczyska mu się tylko świecą. I znów ta sama bajka. Kici, kici, kici, a ten mały skurczybyk spierdziela w drugą stronę. No ja pierdolę. Szlag mnie trafi. Długo tu nie wysiedzę, jest zimno, śmierdzi, a na dodatek ktoś mi zwali tę pokrywę na łeb i moje problemy
...POKAŻ CAŁĄ PASTE ˇ
Plus Minus 55( 16 )
+fav.
  Rozwiń komentarze (3)  

Jak nie pić na rodzinnych imprezach

>2k16
>kwiecien
>połowa kwietnia
>czyli 1/2 kwietnia
>z matmy i tak chuja rozumiem ale dobra przejdzmy do rzeczy
>15 lvl
>3 gimba
>przed testami
>stresik mejbi taki mały
>no może troszke ale chuj tam cs i lol cie odstresuje hehs
>niby przegryw bo miales przypalowe sytuacje ktorych bylo od chuja ale wygryw bo masz qmpli
>sobota przed testami szykuje sie oossstre melo
>nie piwniczysz tak bardzo wiec dodaje ci to około +10 do wgrywu
>ta impra to rocznica slubu dziadkow ale chuj XD alko jest to impreza tez
>jestes tam najmlodszy
>ale jebac to siadasz kolo swojego ulubionego wujaszka
>ktory zawsze czestuje cie alkoholem xd
>duło nie rozłączne hehe tata juz wie co sie szykuje
>ogolnie to nigdy nie byłes jakos mocno najebany
>do dzisiejszego dnia
>a własciwie wieczoru
>godz 17 idziemy do kosciola
>msza bla bla
>szatanskie modły bla...POKAŻ CAŁĄ PASTE ˇ
Plus Minus -7( 10 )
+fav.
  Rozwiń komentarze (0)  
Do góry
Obecnie mamy 9 użytkowników online. Z czego 0 zalogowanych i 9 gości.
Dodanych dziś: 1, wczoraj: 0, wszystkich: 1654
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za materiały dodawane przez użytkowników, którzy podczas rejestracji zaakceptowali regulamin serwisu. Jeśli uważasz, że materiał znajdujący się w naszym serwisie łamie prawo, bądź narusza zasady, możesz zgłosić ten fakt to administracji serwisu
Momencik, trwa przetwarzanie danych ... Momencik, trwa przetwarzanie danych